Obudź się, nie tylko 31 grudnia

Witam

Nadchodzi kolejny rok kalendarzowy. Większość tego dnia spisuje postanowienia, już wyobraża sobie jak to fajnie będzie schudnąć albo rzucić palenie. Mówi się, że dzień 31 grudnia to światowy dzień opowiadania bajek. W tym stwierdzeniu jest sporo prawdy. Ile osób nie wytrzyma nawet dnia gdy wyciągnie kolejnego z paczki, z której tak namiętnie wyciągali jeszcze przed północą. Ile osób złamie się po pierwszej  serii ćwiczeń na siłowni. Jeden dzień na przemyślenia i katharsis jakby był niewiadomo jakim ważnym dniem. Ja zastanowiłem się w październiku po pewnym bardzo ważnym dla mnie wydarzeniu co dalej, i napisałem sobie konkretnie plan, tego mam tyle i tyle wykonać i już. Oczywiście nie napisałem to co większość czyli: chce schudnąć i rzucić palenie. Powiem tyle: dotyczą one mojej  edukacji i życia zawodowego. I tak od etapu do etapu, nie czekam na „ten” dzień.

A jak wyglądał „ten” mój dzień od rana? No więc wstałem o równej ósmej rano, bo zapomniałem, włączyć budzika, miało być 7:30, znów sięgnąłem po telefon aby sprawdzić pocztę, fejsa i pogodę. Znów śniadanie zeszło mi się do dziewiątej. Środa więc w planie nauka i  siedziałem nad zadaniami z matmy (maturzysta stara podstawa ostatni rok). Nawet nudy nie było bo to wszystko cwane jest i trzeba czasem dobrze pomyśleć. W przyszłości to podejście zaprocentuje jeszcze bardziej (czyli wychodzenie poza wąski zakres „pola widzenia”). Na dwór nie wyszedłem bo dobrze mrozi, a poprzedniego dnia byłem pół dnia na zewnątrz, to dziś luz.

Słychać już strzały i widać, że ludzie na dobre świrują. Kto chce niech strzela i się bawi. Ja tegorocznie nigdzie nie wychodzę, jak zwykle zrobię co mam jeszcze do zrobienia i pójdę na zasłużony sen. Nie czuje się wyalienowany ani odrzucony że nikt nie zaprosił „na Sylwka”. Kto chce to się bawi, no i fajnie. Nie ładnie patrzeć na innych i próbować zmieścić się w szablon. A no właśnie, ilu to dziś takich którzy dziękują za ten dzień a ilu go przeklina, jak zresztą w każdy z 365 dni w roku tak jest. Dzień jak co dzień, tylko że to światowy dzień opowiadania bajek, gdzie wielu jego obchodzących.

Nie poddając się ogólnej presji, żyjmy w zgodzie z samym sobą. Po nitce do kłębka ze zmianami, a nie byle szybko. To droga donikąd i frustracji. Nie ważne czy wstaniesz 1 stycznia z motorem w dupie czy 14 kwietnia. To jak zaczynasz dzień determinuje twoja siła, którą budujesz o uczciwe czyny względem siebie. Lubimy się oszukiwać i naginać postanowienia, a tym bardziej w „tym” dniu bo go otacza jeszcze imprezowo-świąteczna panierka. Jak musisz lub nie miałeś okazji, to dziś się najeb i nie zamulaj bełkotem postanowień noworocznych, a zostaw to na bardziej odpowiedni dzień :).

Temat popularny wśród większości dziś, wkrótce zapomniany będzie w wirze obowiązków po kończącym się urlopie. Szacunek dla tych, którym uda się przezwyciężyć wirus lenistwa wraz z nadchodzącym rokiem.

Na koniec nuta, dająca do myślenia.

PS: Flow było, pewnie coś przeoczyłem, w końcu temat rzeka (jak co roku). Jeśli masz podobne przemyślenia lub inne zdanie, podziel się nim w komentarzu :).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s